Faktem jest, że w przypadku
produktów, których używam do codziennego makijażu, coraz częściej decyduję się
na zakup tych z marek selektywnych. Szczególnie, jeśli w parze z wyższą ceną
idzie nie tylko logo popularnej marki, ale też zadowalający mnie w stu procentach
efekt.
Jednak w ostatnim czasie, w
lokalnej hurtowni kosmetycznej, w której raz na jakiś czas zaopatrzam się w
profesjonalne kosmetyki do pielęgnacji włosów, moją uwagę przykuły konturówki
do ust GOLDEN ROSE DREAM LIPS LIPLINER.
Zdecydowałam się na:
521-> głęboki nude z domieszką
ciemnego pudrowego różu oraz
502 -> klasyczny nude z nutą ciepłego brązu.
Wygodne w użyciu, mogą służyć
zarówno do wykonania obrysu, jako baza pod pomadkę czy błyszczyk lub
wypełnienie całej powierzchni ust. W łatwy i przyjemny sposób rozprowadzają się
na wargach, są dobrze napigmentowane i utrzymują się do 2-3 godzin. Mimo, iż
wykończenie określiłabym jako lekko satynowe w kierunku matowego, nie
przesuszają, ani nie podkreślają suchych skórek.
W mojej ocenie są świetne,
dlatego polecam wypróbować je także i Wam, jeśli tylko macie do niech dostęp i
trochę drobniaków w kieszeni.



PIERWSZY!!!!!1111111111!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńzachecilas mnie do zakupu :-) gdzie się zaopatrujesz w takie rzeczy??? Buziaki :* P.
OdpowiedzUsuńGoleniów City ;) Buźka :*
Usuń