Witajcie w Nowym Roku!
Najwyższy czas, żeby podzielić się z Wami, moimi grudniowymi perełkami.
Pomadka
Maybelline Sensational w kolorze 132 Sweet Pink w pięknym odcieniu… no właśnie
słodkiego, zgaszonego różu, z delikatnymi drobinkami, które na ustach nie
wyglądają jak chamskie kawały brokatu, lecz odbijając światło nadają subtelny
błysk. Na ogół nie jestem fanką nudziaków, a tu taka niespodzianka.
Konturówka niemieckiej marki kosmetycznej P2 w odcieniu 010 Nude
Na ustach prawie niewidoczna jednak użyta jako baza ładnie podbija kolor pomadki i przedłuża jej trwałość, a co najważniejsze w przypadku konturówki nie wysusza i nie kaleczy ust.
Szampon i odżywka Balea
Professional z serii Glatt + Glanz
Jak już
zapewne wiecie (albo i nie) do włosów najczęściej używam szamponów i odżywek
zawierających w swoim składzie silikony. Dzięki nim pozbywam się z włosów tzw.
puchu, uzyskuję efekt gładkich,
lejących, błyszczących i łatwo rozczesujących się włosów.
A poniższe produkty TAMDARADADAM nie zawierają silikonów, mimo to dają
równie świetny efekt! Zawsze będąc w Niemczech się w nie zaopatrzam. Szampon pięknie pachnie, oczyszcza, wystarczy
niewielka ilość, by na głowie uzyskać ekstra pianę. Odżywka leciutka, nie obciąża włosów, ułatwia
rozczesywanie. Wygodne opakowanie, które można postawić na brzegu wanny. Polecam Wam wypróbować również inne produkty
z tej serii.
Pidżamka MOOMIN
Wygodna, bawełniana, ze ściągaczami na nogawkach
i uroczą Panną Migotką. Zobaczcie sami:
Pozdrowienia ze Świnoujścia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz